Depresja - co to i czy da się wyleczyć?
Depresja. Ogólne uczucie beznadziei i brak motywacji do czegokolwiek. Powrót do prowadzenia firmy, a po co? Przecież i tak nikomu na niej nie zależy, tylko mnie. Po co, się angażować skoro można upaść i się zawieść? Kiedyś takie pytania były u mnie zasadne, ale dopiero dziś nie mogę dopuścić aby depresja zabrała mi chleb. Beznadzieja, beznadzieją ale pracować trzeba. Jeszcze kilka miesięcy temu, używałem techniki Sokratesa, która wskazuje na zadawaniu sobie pytania, czy moje myślenie jest zasadne. Celem tego było wskazywanie sobie pewnych niedorzecznych kompleksów, które stopowały albo uruchamiały złe myślenie. Dziś mam większy problem z zatrzymaniem się, Chciałbym, aby myśli brnęły w jakimkolwiek rytmie, aby nie czuć pustki jak po pustym kartonie, w którym przed chwilą były pączki, ale zostały podzielone między współpracowników. Karton bez zawartości, pusty tak samo głęboki jak ja. Na razie trzymam się tego, że dostała mnie chandra życia codziennego po wizycie w Rzymi...